Trądzik różowaty, jak uniknąć nasilenia objawów

Jedną z najgorszych odmian trądziku, na którą niestety cierpi wielu moich znajomych, jest trądzik różowaty, wyjątkowo uciążliwy i trudny do wyleczenia. Zdarza się on najczęściej u osób pomiędzy 25 a 55 rokiem życia, choć nie zawsze jest to regułą i znam kilku młodszych usiłujących się go pozbyć. Wygląda on najbardziej nieestetyczne, a pojawiające się zaczerwienienia i pryszcze obejmują zazwyczaj sporą część twarzy, przede wszystkim okolice nosa, czoło, policzki oraz brodę.

Moja opinia o tabletkach na trądzik Nonacne. Czy warto stosować ten preparat?

Objawy, które można złagodzić.

Trądzik różowaty to przewlekła choroba, mająca przykre i często bolesne objawy. Zaczyna się zupełnie niewinnie, od niewielkich pajączków, takich jak te, powodowane przez mróz. Jednak nie należy tego lekceważyć, ponieważ nieleczone, szybko zwiększają się, obejmując coraz więcej miejsc, przekształcając się w bolesne, rozlane zaczerwienienia. Składają się z licznych grudek i krostek, a kiedy nadal to zaniedbamy, to dojdzie do rozrostu gruczołów łojowych, które mogą w skrajnych przypadkach zmienić nam rysy twarzy. Brzmi to naprawdę makabrycznie, ale przy właściwej profilaktyce można w pewnym stopniu tego wszystkiego uniknąć.

Czego warto unikać przy trądziku różowatym.

Najważniejsze, o czym musicie pamiętać, to znaczenie właściwie dobranej diety, zbilansowanej i pełnej składników odżywczych. Trzeba z niej wyeliminować wszystko, co jest szkodliwe i wpływa negatywnie na stan skóry, a przede wszystkim:

  • tłuste potrawy, wpływające na zwiększony łojotok,
  • alkohol i inne używki,
  • nadmiar gorących napoi i równie gorące jedzenie, powodujące zaczerwienienia,
  • ostre przyprawy, szczególnie paprykę i chili,

Taką zmianę korzystnie odczuje nasza cera, ale równie ważne jest w miarę możliwości unikanie czynników atmosferycznych, także częstej przyczyny powstawania trądziku różowatego. Niekiedy bywają one niestety wręcz ekstremalne, a tak samo może nam zaszkodzić nadmiar słońca podczas upału, jak i silny mróz czy duża wilgotność powietrza. W takiej sytuacji konieczna jest właściwa ochrona twarzy, smarowanie jej skutecznymi kremami z filtrem, a w chłodne dni chronienie szalikiem czy kołnierzem kurtki.

Profilaktyka, tylko z suplementami takimi jak Nonacne

Mój trądzik nauczył mnie też jeszcze jednego, uświadomił mi, jak ważna jest odpowiednia suplementacja organizmu, dająca mu siłę do walki z pryszczami. Można stosować wiele różnych preparatów, ale kiedy chcecie, aby był skuteczny, to kupcie Nonacne. Opinie o nim, przedstawiane na różnych forach czy portalach poświęconych trądzikowi, są w większości pozytywne i przekonały mnie do tych tabletek. Nie musiałem szukać ich w sklepach, tylko natychmiast złożyłem zamówienie na stronie internetowej producenta, a opakowanie 60 sztuk kosztowało mnie około 160 złotych. Kiedy dostarczono przesyłkę, zaaferowany zabrałem się za czytanie ulotki i ze zdumieniem stwierdziłem, że Nonacne zawiera tylko naturalne składniki, roślinne i niemające absolutnie żadnych skutków ubocznych. Są to wyciągi ze znanych w naszym kraju ziół, z dodatkiem roślin pochodzących z Ameryki Południowej, a znajdziemy w nim:

  • sarsaparillę, która ma potwierdzoną skuteczność w leczeniu różnych chorób skóry, a w tych rejonach świata, gdzie rośnie, jest używana od setek lat. Działa przeciwzapalnie, eliminując podrażnienia i zaczerwienienia, nawet te występujące przy trądziku różowatym,
  • pokrzywę, znaną i cenioną w kosmetyce oraz medycynie, szczególnie skuteczną w powstrzymaniu nadmiernego łojotoku, wzmacniającą i regenerującą skórę,
  • pestki winogron, działające przeciwzapalnie,
  • czerwoną koniczynę, również ograniczającą wydzielanie łoju, bogatą w wiele witamin oraz minerałów, ułatwiających oczyszczenie organizmu z zalegających w nim toksyn.

Stosuję Nonacne od kilku miesięcy, ale już pierwsze kilka tygodni sprawiło, że z mojej twarzy zniknęła ponad połowa szpecących ją pryszczy, wągrów i innych ozdóbek. Tak dobrany skład trafia dokładnie w ich przyczynę, lecząc je od środka, nie tylko usuwając zewnętrzne objawy. Nie lubię półśrodków i stawiam tylko na to, co sprawdzone i Nonacne daje mojej skórze wszystko, czego potrzebuje. Nie macie na co czekać, chyba że lubicie swój trądzik, a w to wątpię, i zamawiajcie te tabletki, dzięki którym nie będziecie już dłużej musieli ukrywać się przed światem.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.