Soolantra krem – opinie, efekty i działanie. Czy ten preparat na trądzik różowaty działa?

soolantra

Soolantra – skład i działanie kremu

Soolantra krem to nic innego jak preparat na receptę, który ma pomóc osobom borykającym się z trądzikiem różowatym. Głównym składnikiem preparatu jest iwermektyna. To substancja chemiczna, której zadaniem jest złagodzenie objawów trądziku różowatego.

Jak działa Soolantra krem? Przede wszystkim zmniejsza rumień na twarzy, który towarzyszy tej specyficznej odmianie trądziku. Produkt łagodzi podrażenia dzięki czemu przestajemy odczuwać dyskomfort pieczenia. Oprócz tego Soolantra krem wygładza skórę twarzy, likwidując przy tym grudki i zanieczyszczenia.

Zobacz najlepszy preparat na trądzik różowaty, który nie wywołuje efektówu ubocznych. Pomógł mi, pomoże i Tobie!

Soolantra krem – efekty i skutki uboczne

Efektem jakiego należy oczekiwać po stosowaniu preparatu jest gładka, nie zaczerwieniona cera bez widocznych naczynek krwionośnych.

Soolantra jak każdy lek na receptę może wywoływać pewne skutki uboczne. Najczęstszym działaniem niepożądanym wynikającym z używania kremu jest pieczenie, podrażnienie, świąd i suchość skóry.

Soolantra krem – cena

Jeśli chodzi o cenę preparatu, to ta wynosi ok. 40 zł za 10 mg tubkę kremu.

Soolantra krem – opinie

Jak zatem preparat sprawdził się u mnie? Pierwszymi objawami wynikającymi z używania produktu było zmniejszenie zaczerwienienia. Wreszcie przestałem wyglądać jakbym przesadził z solarium i moja cera rzeczywiście się uspokoiła. Minął jednak miesiąc kuracji, kiedy zauważyłem pierwsze skutki uboczne kremu. Na twarzy czułem uczucie ściągnięcia, a dodatkowo mój trądzik był tak samo silny jak przed kuracją. Postanowiłem jednak nie zniechęcać się zbyt szybko i testowałem produkt dalej. Niestety okazało się, że zupełnie nie potrzebnie. Maść wywołała na mojej cerze świąd i mocne podrażnienie. Skóra piekła mnie dwa razy bardziej niż przed stosowaniem produktu. W połowie tubki odstawiłem więc krem. Nie byłem w stanie dużej znieść uczucia ściągnięcia i pieczenia. Oprócz tego lek w ogóle nie wygładził mojej cery. Nadal więc szpeciły ją krosty i grudki.

Skoro Soolantra krem nie wypalił, to pora zacząć szukać czegoś na własną rękę – pomyślałem. Poszperałem więc w sieci, poczytałem opinie i znalazłem Nonacne, czyli suplement diety dla osób dotkniętych każdym rodzajem trądziku.

Nonacne – brak skutków ubocznych, naturalny skład i rewelacyjne działanie!

Nonacne to suplement diety w kapsułkach, który stosowany jest do leczenia każdej odmiany trądziku. Preparat posiada same naturalne składniki tj. czerwona koniczyna, sarsaparila, witamina C, cynk, wyciąg z pestek winogron i liść pokrzywy. Wszystkie zioła i minerały zawarte w preparacie sprawiają, że Nonacne poradzi sobie z każdą odmianą trądziku. Co więcej, likwiduje on grudki, krosty, zwalcza nadmiar sebum, a także rozjaśnia przebarwienia czy spłyca blizny. Produkt nie powoduje także żadnych skutków ubocznych i można łykać go regularnie przez naprawdę długi okres czasu.

Pozytywne opinie w sieci przekonały mnie, aby na oficjalnej stronie producenta zamówić produkt dla siebie. Minęły zaledwie 3 tygodnie kuracji kapsułkami Nonacne, a ja już zauważyłem poprawę. Moja cera zaczęła być znacznie mniej zaczerwieniona, a w dodatku podrażnienie, wywołane poprzednim kremem, zniknęło. To jednak nie koniec rewelacji! Minęły dwa miesiące kuracji preparatem, a moja cera wreszcie wyglądała dobrze. Nie było na niej już praktycznie żadnych krost i grudek, a co więcej naczynia krwionośne obkurczyły się i moja twarz nie była już nadmiernie zaczerwieniona. Teraz jestem w trakcie 5 opakowania, a efekt jest jeszcze lepszy. Śmiało mogę powiedzieć, że moja cera stała się dzięki Nonacne idealna.

Nonacne – jakość, a cena

Jedno opakowanie Nonacne, w którym znajdziesz zapas kapsułek na miesiąc kuracji, to koszt ok 160 zł. Wiem i doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że niektóre z preparatów, które testowałeś do tej pory były znacznie tańsze. Czy jednak przyniosły Ci one zadowalające efekty? Skoro czytasz ten blog, to zapewne nie. Dlatego też mam dla Ciebie rozwiązanie. Zamów opakowanie Nonacne na próbę i przekonaj się na własnej skórze, że ten produkt działa.

Nie ważne z jakim rodzajem trądziku masz problem. Nonacne poradzi sobie z każdą jego odmianą i sprawi, że Twoja cera w końcu stanie się czysta i zdrowa. Nie wierzysz? Przekonaj się sam. Na oficjalnej stronie producenta zamów produkt i ciesz się jego efektami. Ja już zawalczyłem o moją cerę, a teraz pora na Ciebie.

7 Komentarze

  1. Trądzik różowaty to mój problem od wielu lat, stosowałem mnóstwo rzeczy by się tego wreszcie pozbyć. Mówiąc szczerze nie pomagało praktycznie nic, do dnia kiedy ktoś, chyba jakiś lekarz polecił mi właśnie Soolantre. Do tego też już byłem negatywnie nastawiony ale pomyślałem że nic już mi bardziej nie zaszkodzi i kupiłem. Smarowałem i trochę pryszczy się pozbyłem, ale nie do końca działa tak jak bym chciał.

  2. Też to używałem i u mnie był bardziej skuteczny. Tak jak Jacek smarowałem twarz zgodnie z zaleceniami, ale mnie z kolei wkurzało za wolne działanie i czasem skóra strasznie swędziała. Momentami to wręcz piekła dlatego odstawiłem, nie warto było się tak męczyć. Teraz szukam jakiś tabletek, bez takich skutków ubocznych oczywiście. Polecacie to Nonacne, warto zainwestować?

  3. Moim zdaniem warto. Co prawda stosuję je bardzo krótko, ale pewne efekty już widzę. Tak chyba po tygodniu skóra na twarzy zrobiła się trochę gładsza, a po dalszych dwóch zaczęły szybko znikać wszystkie wypryski. Kup i spróbuj, sam zobaczysz. Jeśli idzie o skutki uboczne, to ja żadnych nie widziałem, łykam rano dwie tabletki i nie mam po tym sensacji.

  4. Warto, warto. Ja używałem i Soolantre i innych maści czy kremów i zawsze miałem dziwne efekty. Właśnie swędzenie, pieczenie i zaczerwienienia, takie duże że momentami wyglądałem jak po oparzeniu słonecznym. Wkurzające było też samo smarowanie, umyj twarz, nasmaruj, czekaj aż wsiąknie. To nie dla mnie, nie mam na to czasu, więc kupiłem Nonacne i jest super. Łykam dwie sztuki rano i pryszcze same znikają. Same zalety, zero wad.

  5. Nonacne jest ok, choć bez rewelacji. Działa, pryszcze znikają, ale dla mnie to kolejny suplement diety, który dostarcza organizmowi to co potrzeba do leczenie trądziku. Używam go razem z maściami i kremami, nawzajem się uzupełniają i w ten sposób mam większą skuteczność. Nonacne działa od środka i Soolantre od zewnątrz.

  6. Mam cerę naczynkowa, bardzo delikatna i suchą. Na policzkach i brodzie mam rumień z kilkoma popękanymi naczynkami. Mam gładka twarz bez Żadnych grudek czy zmian trądzikowych. Lekarz okreslil to jako bardzo początkowe stadium trądziku różowatego po czym przepisal mi solantre. Czytając różne publikacje zastanawiam się czy ona nie jest dla mnie zbyt inwazyjna, czy na pewno mi pomoże pozbyć się rumienia i czy nie pogorszy stanu skóry. Macie jakieś przemyślenia?

    • Trądzik różowaty wymaga specjalnej troski. Skóra jest nadreaktywna i co chwilę miewa inny kaprys, dlatego uważam, że należy stosować DELIKATNE ŚRODKI. Soolantra z pewnością nie należy do delikatnych leków. Ja stosuję ekstrakt z lukrecji zewnętrznie, a wewnętrznie Nonacne i efekty są znakomite. Moja cera nareszcie ma jednolity kolor i jest po prostu miła w dotyku. Już dawno przestałam odwiedzać dermatologa, który co chwilę polecał mi “superkrem”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.