Popularne zioła na trądzik opinie o ich skuteczności

Leczenie trądziku to prawdziwa droga przez mękę, a ilość metod, jakie w tym celu stosowałem, można już liczyć w dziesiątkach. U mnie ta choroba zaczęła się stosunkowo wcześnie, jeszcze w szkole średniej, więc miałem czas, aby nawet trochę poeksperymentować. Jednak szybko zorientowałem się, że warto stosować tylko naturalne preparaty, o roślinnym składzie, których używanie nie ma żadnych negatywnych skutków dla zdrowia. Postawiłem na siłę płynącą z ziół i trzymam się tego aż do dnia dzisiejszego. Zioła działające na trądzik są dla mnie nadal numerem jeden, a najważniejsze z nich pozwolę sobie opisać.

Zobacz moją opinię o Izoteku. Czy warto stosować ten lek na trądzik?

Pokrzywa, niby pospolita, ale niezwykle skuteczna.

Pierwsze miejsce na mojej liście zdecydowanie zajmuje pokrzywa, której chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Zawiera ona wiele substancji niezbędnych dla skóry, przede wszystkim witaminy, A, C i B2 oraz minerały takie jak, żelazo i siarka. Pokrzywa ma potwierdzone działanie przeciwzapalne, odtruwając też organizm i usuwając z niego niebezpieczne toksyny. Regularne jej używanie przyspieszy gojenie się pryszczy i innych wyprysków, pomoże też zmniejszyć blizny potrądzikowe.

Aloes, sok z grubych, mięsistych liści.

Zaszczytne drugie miejsce należy do aloesu. Tę roślinę o charakterystycznych grubych liściach znamy wszyscy, a w leczeniu trądziku wykorzystuje się uzyskany z nich sok. Działa on przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie i grzybobójczo. Jest dodatkiem do wielu kosmetyków, kremów czy maści, ale można go również nakładać na skórę bezpośrednio, dzięki czemu zmniejszą się widoczne wypryski, a skóra będzie niemal idealnie wygładzona.

Czerwona koniczyna i pestki winogron.

Pestki winogron najczęściej kojarzą nam się ze smacznym olejem, ale są również składnikiem preparatów służących do leczenia trądziku. Podobnie jak aloes wygładzają skórę, eliminując pryszcze i nadają jej naturalnego kolorytu. Czerwona koniczyna z kolei odpowiada za powstrzymanie nadmiernego łojotoku, który jest jedną z najczęstszych przyczyn tej uciążliwej choroby.

Nonacne – zawiera wszystko, czego potrzebuję, efekty – mam wreszcie spokój z trądzikiem.

Dużo czytałem o działaniu ziół i innych roślin na skórę, przeszukując godzinami internet. Szukałem idealnego preparatu na trądzik, ale nie kosmetyku, kremu czy maści, tylko tabletek. Nie lubię za bardzo smarować twarzy jakimiś wynalazkami, często o tym zapominam i dlatego wolę tabletki. W ten sposób natrafiłem na jeden z najlepszych suplementów diety, który stosuję do dziś, czyli Nonacne. Opinie, jakimi się cieszy, potwierdzają wysoką skuteczność, a jak sam przekonałem się, że ze sporą częścią mojego trądziku poradził sobie w ciągu kilku tygodni. Najważniejsze jest jednak to, że w swoim składzie ma zarówno pokrzywę, jak i pestki winogron oraz czerwoną koniczynę. Ich działanie jest dodatkowo wspomagane przez kolejny istotny składnik, którym jest sarsaparilla. Nazwa z pewnością nic wam nie mówi, ale jest to wyciąg z wielu roślin kolcowatych, pochodzących z Ameryki Południowej lub Środkowej, gdzie używa się go nie tylko do leczenia trądziku, ale i wielu innych chorób skóry. Zmniejsza stany zapalne skóry, a jej działanie jest jeszcze bardziej skuteczne w połączeniu z pestkami winogron.

Taki idealnie dobrany skład to praktycznie gotowa recepta na sukces i taki właśnie jest Nonacne. Działa szybko, eliminując nie tylko zewnętrzne objawy trądziku, ale także jego przyczyny tkwiące w głębokich warstwach skóry. W trakcie kilku miesięcy kuracji, pryszcze zniknęły prawie całkowicie, a tak zdrowej i odżywionej cery nie miałem chyba jeszcze nigdy. Jest elastyczna, ma naturalny odcień i w końcu nie wstydzę się pokazać swojej twarzy na żadnej imprezie. Warto kupić Nonacne, zwłaszcza że jego dystrybucją zajmuje się sam producent. Składając zamówienie na jego stronie w sieci, macie pewność, że zawsze dostaniecie oryginalny produkt, a nie żadną podróbę. Cena to 160 złotych za opakowanie, jednak jest w nim aż 60 tabletek, więc tyle ile potrzeba na miesiąc. Można też zamówić od razu więcej, a kiedy kupicie dwa albo trzy opakowanie, to tyle samo dostaniecie za darmo, więc rachunek jest chyba prosty. Taka ilość gwarantuje całe leczenie, a lato tuż tuż i chyba wart pozbyć się do tego czasu wszystkich pryszczy, nie?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.