Moja opinia o Izoteku – czy warto sięgnąć po te tabletki?

Problem trądziku nasilił się u mnie około 16 roku życia. Wcześniej miejscowo wyskakiwały mi pryszcze, a nagle zaczęła się prawdziwa inwazja wykwitów skórnych. Czerwone placki, grudki podskórne, wypryski, „wulkany” ropne – z dnia na dzień problem się pogłębiał, toteż zacząłem walczyć z nim na różne sposoby. Niestety okazywały się one nieskuteczne. O moich negatywnych doświadczeniach z różnymi preparatami na trądzik można przeczytać zresztą w poprzednim wpisie. Na moją kompletnie rozregulowaną cerę nie działało nic.

Mój problem z trądzikiem to nie żadne kilka gdzieniegdzie pojawiających się pryszczy, ale zaawansowane zmiany pokrywające sporą część twarzy. Nie muszę nikomu tłumaczyć, jak źle to wygląda i jak źle wpływa na psychę. Często miałem doła, nie mogłem patrzeć na siebie w lustrze, najchętniej siedziałbym non stop w domu. Najgorsza była jednak perspektywa rychłego wyjazdu na studia – nie chciałem zaczynać nowego etapu w życiu z pryszczatą twarzą i ciągłym dyskomfortem psychicznym. Po wszelkich nieskutecznych próbach znalezienia antidotum na trądzik, nadal nie składałem broni.

W internecie znalazłem dużo pozytywnych opinii o Izoteku. Ludzie pisali, że te tabletki działają bardzo silnie i pozwalają na stałe pozbyć się trądziku. Dużo też pojawiało się informacji o negatywnych skutkach ubocznych, ale jakoś się nimi nie przejąłem. Najważniejsze było, aby doprowadzić twarz do stanu używalności. Pełen entuzjazmu, zbudowany wieloma dobrymi opiniami o Izoteku, poprosiłem lekarza o przepisanie mi tego leku i zacząłem kurację.

Czy Izotek faktycznie działa?!

Już po paru dniach okazało się jednak, że skutki uboczne są dużo bardziej dokuczliwe, niż mogło mi się wydawać. Stopniowo, z coraz większym natężeniem zacząłem odczuwać następujące dolegliwości: irytująca suchość w nosie i w gardle, suchość oczu, przesuszone i pękające wargi, przesuszona skóra i włosy, bóle pleców. To jeszcze nie wszystko, ciągle chodziłem zmęczony i senny, miałem bóle głowy.

Arsenał działań niepożądanych był chyba największy z możliwych, a jednak zawziąłem się i stosowałem Izotek przez ponad trzy miesiące. Jeśli chodzi o leczenie trądziku, to byłem średnio zadowolony. Co prawda skóra się trochę wygładziła, stan zapalny zmalał, a wypryski złagodniały, jednak spodziewałem się dużo lepszych rezultatów. Na moje oko cera wyglądała około 40-50% lepiej, a to za mało.

Skutki uboczne okazały się zdecydowanie silniejsze niż skutki przeciwtrądzikowe, dlatego w mojej opinii Izotek nie jest wart uwagi. Po co się katować, skazywać się na ciągłe niedogodności zdrowotne, jeśli i tak preparat nie jest w stanie całkowicie wyleczyć trądziku?

Aktualizacja: Koniec z trądzikiem! Wygrałem!

W końcu pozbyłem się trądziku! Zdrowa cera to zdrowa psychika i większa pewność siebie!

Fatalne samopoczucie po Izoteku spowodowało, że tym razem postanowiłem poszukać tabletek niewywołujących żadnych skutków ubocznych. Tym sposobem znalazłem Nonacne. Preparat dostępny był do kupienia w internecie, według wielu opinii był bardzo skuteczny, choć na rezultaty trzeba było czekać 2-3 miesiące. Ja już przeszedłem 3-miesięczną katorgę Izotekiem, dlatego nie było dla mnie problemem kolejne tyle. Tym razem miało obejść się bez skutków ubocznych, więc tym bardziej warto było spróbować.

Jednym z czynników który spowodował, że zdecydowałem się na Nonacne to w pełni naturalne składniki potwierdzone badaniami. Zresztą więcej o tym możecie przeczytać poniżej bądź na oficjalnej stronie producenta.

Jak działa Nonacne?

Efekt po miesiącu kuracji Nonacne – skóra funkcjonowała lepiej, stopniowo przestały pojawiać się stany ropne, podskórne grudki robiły się coraz mniejsze, wyprysków wyskakiwało mniej.

Po kolejnym miesiącu skóra była już wyraźnie zdrowsza. Czerwone, zaatakowane trądzikiem pola zmniejszyły się objętościowo, pryszcze wyskakiwały ze znacznie mniejszą częstotliwością i nie były tak duże i uporczywe, jak kiedyś.

Minął trzeci miesiąc kuracjiskóra jest dużo gładsza i klarowniejsza, przestały pojawiać się nawracające stan zapalne, cera oczyszcza się jakby sama. Zmiany trądzikowe zmniejszyły się bardzo. Jestem bardzo zadowolony z Nonacne i dalej będę go łykać. W takim tempie do wyjazdu na studia na mojej twarzy nie będzie ani jednego pryszcza 😉 Polecam. Warto.

Aktualizacja – gdzie kupić Nonacne?

Pytacie o stronę na której kupiłem Nonacne o to ona: Nonacne – Strona producenta

 Można też kupić Nonacne 20% taniej. Wystarczy skorzystać z aktualnie trwającej promocji. 

Wrzucam dodatkowo video przedstawiające Nonacne (znalazłam na jednym z popularnych serwisów dla osób walczących z trądzikiem)

22 Komentarze

  1. Nonacne jest bezpieczny dla zdrowia i skuteczny. Wydałam fortunę na dermatologów, którzy traktowali mnie jak królika doświadczalnego, aż w końcu trafiłam na Nonacne. Preparat nie jest tani, ale wystarczyły 2 miesiące kuracji, by trądzik zniknął i więcej się nie pojawił.

  2. Raczej bym się zastanowił kilka razy nad tym lekiem! Minęło ok. 8 lat od kuracji,która nie powiem była skuteczna w 90%. Tylko jest małe ,,ale” czy dzisiejszy mój stan zdrowia jest jakoś powiązany z kuracja Izotek? Mój wiek to 35 lat a samopoczucie na +15,wcześniej honorowy dawca krwi 20l,dziś to tylko marzenie! Przez nadciśnienie, niedoczynność tarczycy, cholesterol i ogólnie samopoczucie do bani,Przypadek , wątpię ale jakoś żyć trzeba.Poczytajcie opinie innych co się dzieje z organizmem po latach,a i pokochajcie lekarzy bo tylko to nam zostaje,pozdrawiam .

        • Stosowałam Izotek ponad poł roku, 3 x dziennie po tabletce. Moja twarz mimo niedużych przebarwień i blizn potrądzikowych wygląda zajebiście. Pół roku leczenia uznaję za wyjęte z życia. Skutki uboczne dawały niesamowicie w kość tym bardziej, że stosowałam zwiększoną dawkę leku, żeby móc szybciej skończyć leczenie. Nie żałuję swojej decyzji ale dwa lata po skończonej kuracji zaczynam szukać winowajcy problemów z ciśnieniem, których nigdy wcześniej nie miałam …

  3. Przyjmowałam izotek, a później advantan przez prawie rok, niestety bylam skłonna zrobić wszystko, aby pozbyć sie tradziku. Byłam.poinformowana o skutkach ubocznych jakie moga wystąpić, podpisałam wszystkie papiery u dermatologa. Zaczęło sie niby ok, sucha skóra, usta, wpomagalam sie sztucznymi łzami do oczu bo myślałam, ze slepne. Po miesiącu moze dwóch pojawiły sie dodatkowo bóle mięśni. To jeszcze jest spoko, da sie przeżyć. Po jakims.czasie musiałam przejść na dietę bo wyniki byly kiepskie, same ryby, zapomnij o smazonym kotlecie. Mysle sobie ok, co to dla mnie, dam radę. Po jakims czasie rodzina, najbliżsi przyjaciele, moja luba zaczęli sie o mnie martwić. Mialam napady złości, depresyjne stany, a o agresji juz nie wspomnę, do dziś za to płacę wyrzutami sumienia. Stalam sie.nieznośna, okropna, a jak cos było nie tak to tragedia. Nie piszę tego komentarza po to żeby sie zalic, w skrócie chce przedstawić wam jak jest. Dlatego nie sluchajcie dermatologa, spróbujcie innych sposobów to niszczy.nie tylko nas ale innych, których.kochamy. dodam ze jest dobrze odkąd przestałam brac leki, nie myślę i.nie robię rzeczy, które krzywdza, a tradzik do dzis sie pojawia. Powodzenia ludki 🙂 bądźcie zawsze soba i niech żadne leki tego nie zmieniają.

  4. Stosuję izotec 4 miesiące. Eczesniej nic nie pomagało, a próbowałam wielu rzeczy. Na początku swiedziala mnie skóra na całym ciele. Pomógł svr, balsam do ciała. Potem sucha śluzówka, suche oczy. Popękane usta do d,isiaj, pomaga czysta wazelina nakładana co chwilę. Na twarzy wyrzuciło mnie nie bardziej niż zwykle, po 2 miesiącach buzia gładka. Tak jest do dzisiaj. Wyniki krwi dobre, ale nie piję wcale alkoholu, rzadko jem smażone potrawy. Teraz pojawiły się bóle stawów, ale da się wytrzymać. Trzeba pamiętać, że twarzy nie wolno natłuszczac, tylko krem nawilżający do cery trąd,ikowej, chociaż najlepiej bez kremu. Buzię mam suchą, ale tak gładką, że trudno mi uwierzyć. Nie wiem, co będzie jak odstawie lek.

  5. Stosowałam Izotek przez 6 miesięcy. Moja pani dermatolog od razu zleciła mi dietę (bez smażenia, bez produktów z czekolada, bez produktów kwasnych). Nie dość, że schudłam ok 8 kg, to stan mojej cery jest idealny. A kuracje zakończyłam 7 lat temu! Co do nawilżania skóry to Stosowałam krem Nutritic 5%, a do kąpieli Oilatum. W czasach kiedy ja walczyłam z trądzikiem, nie było jeszcze Nonacne. Ale obecnie moja siostra stosuje te tabletki i jest bardzo zadowolona z efektów.

  6. Mam 22 lata. Tradzik, tlusta cere i wlosy od 11 lat. Wlosy musialam myc 2 razy dziennie, cera po umyciu i przetarciu tonikem, po kilku minutach znow sie swiecila. Pryszcze, strupki mialam na twarzy, klacie, plecach, rekach, czasem nogach i posladkach. Biore izotek ponad 3 miesiace.
    Plusy: cera w ogole sie nie przetluszcza, jak i wlosy. Jakis pryszcz wyskoczy raz na jakich czas. Wagry z nosa i policzkow zniknely. Jestem bardzo zadowolona z efektow.
    Minusy: cholesterol, trójglicerydy, aspat, alat – przed leczeniem w normie, teraz na granicy lub przekraczaja norme (podobno normalne przy przyjmowaniu lekow, ma wrocic do normy po odstawieniu). Usta sa bardzo suche, gdy nie posmaruje ich przez ok 20 minut. Ale smaruje czesto, roznymi balsamami i sa w bardzo dobrej formie. Oczy rowniez sa bardzo suche, szczególnie po przebudzeniu – kropie kroplami nawilzajacymi i jest ok (ale problem suchych oczu mialam juz przed leczeniem, teraz sie poglebil). Skora nie przesusza sie az tak bardzo, czasami posmaruje nogi i rece balsamem. Bola mnie kolana przy schodzeniu ze schodow i cwiczeniach na nogi (ale nie jakos bardzo). I to tyle. Uwazam, ze skutki uboczne sa do przezycia i warte tych efektow 🙂 za 2 tygodnie koncze leczenie i boje sie, zeby nie wróciło to co bylo przedtem. Na leczenie mniej wiecej wydalam 1000 zl (2 wizyty u lekarza prywatnie, lek Izotek, balsamy do ust, ciala, krople do oczu, i myje twarz zelem Dexeryl i smaruje kremem Dexeryl, ktore polecila mi pani Doktor)

  7. Ja biorę izotek od 8mies i bardzo sobie chwalę mam bardzo piękna skórę! Faktycznie jest sucha skóra, usta itp. Bolą stawy mięśnie ale da się żyć. Chyba warto się poświęcić żeby być pięknym! Polecam

  8. Hej 🙂 Jakieś 7-8 lat przeszedłem kurację Izotekiem. Rzeczywiście nie było lekko, ale z perspektywy czasu uważam to za jedną z lepszych decyzji jaką podjąłem w swoim życiu. Kompletnie zapomniałem co to trądzik i jak wielkie jest to utrapienie. Moje życie naprawdę się zmieniło. Mam od tego czasu piękną, czystą cerę bez ani jednego wykwitu 🙂
    Oczywiście nie było tak kolorowo – miałem podczas kuracji problem z cholesterolem (skoczył mi do ponadprzeciętnego poziomu) i rzeczywiście po kuracji został na poziomie wyższym niż sprzed jej rozpoczęcia. Jednak z każdym rokiem spadał i obecnie znajduje się w granicach normy.
    Myślę, że warto spróbować, a podczas kuracji obserwować swoje ciało oraz wyniki krwi, bo lek jest skuteczny jak nic innego.

  9. Izotek
    Kobieta ,wiek 39, rozpoznanie: trądzik od ćwierć wieku z przerwami na ciąże i okresy około pogodowe, inne: depresja lękowa zdiagnozowana 7 lat temu
    26 marzec : start
    # 2dzień zajady,
    # 3dzień -suchość skóry twarzy i głowy
    #11 dzień- suchość nadal utrzymuje się , krosty te co były są, a nowych brak, delikatnie nerwowy dzień,
    # 12 dzień -nerwy na wodzy, wczoraj był słabszy dzień, obecne krosty jakby w natarciu, co do ust to zaczynam czuć lekki dyskomfort ale nie jest źle, suchość skóry utrzymuje się , bardzo pomocny peeling enzymatyczny:), włos się sypie:(
    #16- dzień krosty pojawiają się ale szybko znikają, usta minimalnie suche, skóra przestała się łuszczyć
    #31 dzień – krosty są i nadal przybywa ale są drobne choć liczne, skóra sucha niełuszcząca, włosy nareszcie nie przetłuszczają się, nie wypadają. Usta delikatnie suche, na dzień dzisiejszy najbardziej dokucza suchość śluzówki nosa i lekki ból mięśńi pleców.
    #40 dzień- krosty nadal wychodzą i to te duże, skóra i włosy ok.usta nadal delikatnie suche szmineczka wystarcza. Nos, oczy w najlepszej formie, jedyne co się utrzymuje to ból pleców co nie przeszkadza np. w fitness 🙂
    #67 dzień- krosty wychodzą ale coraz żadziej , jest duża poprawa. Moja przyjaciółka to szmineczka. Poza tym all ok.
    #84dzień-krosty okazjonalnie np. miesiączka 🙁 na szczęście szybko znikają, niezmiennie nie rozstaję się ze szmineczką. Od 2tyg. zmniejszona dawka antydepresantów:D
    #100 dzień- trzeba pamiętać,że słońce powoduje paskudne przebarwienia.
    #200 dzień -już zapomniałam co to krosty.
    Kuracja trwała rok; dzisiaj minął 4 rok od kuracji.
    Izotek ? Tak p o l e c a m !!!!! 🙂

  10. Przeszlam kuracje izotekiem bo nic innego mi nie pomagalo. Bylo ciezko, a nawet bardzo…leczylam die 8 miesiecy-efekt fenomenalny jakby ktos mi dal inna nowa idealna skore…
    Leczenie przeszlam 8 lat temu…
    1.5 roku temu urodzilam corke i zaczelo sie pol roku od porodu dostalam takiego przejeb**** tradziku ze nigdy nawet mi sie nie snilo ze mozna miec cysty rany zakarzenie bakteryjne i ch*** wie co jeszcze mam blizny po kraterach ze wyje cale dnie i noce I tak naprawde zaleczam to jakimis lekami a nawet sterydami juz walcze rok z tym dziadostwem i nie wiem co robic…
    Pomozcie
    Zastanawiam sie nad powrotem do izoteku…
    Jakie macie doswiadczenia

  11. Mój syn po około dwóch miesiącach stosowania tego leku nabawił się problemów psychicznych teraz terapia niewiadomo ile potrwa w życiu drugi raz bym mu tego nie podała

  12. To może coś od siebie. Miałem trądzik umiarkowany – wiosną i jesienią najgorzej, w zimę i lato powiedzmy ok i mój dermatolog nie chciał mi z początku przepisać Izoteku, bo stwierdził, że za mało tego na twarzy. Dopiero kiedy przez ok 10 miesięcy w ciągu których przepisywał mi przeróżne lekarstwa i nic nie pomagało (lub tylko na przysłowiową chwilę) przekonał się w moim przypadku do Izoteku. Lek ten przyjmowałem przez cały 2010 rok (rok czasu bez alkoholu, słońca i wysiłku fizycznego, badania krwi co miesiąc – takie są wymagania, dodatkowo nawilżanie oczu bo wysychają oraz smarowanie twarzy kremem bo schodzi, łuszczy się, skóra). Do początku 2018 roku jadłem i piłem co chciałem, a co wcześniej musiałem ograniczać bo wpływało na stan cery – słodycze, pieczyste, smażone, pikantne, etc. i ani jednej krosteczki. Niestety od lutego br. nawrót, ale delikatny, chociaż twarz coraz częściej w niektórych miejscach swędzi lub punktowo boli – wiadomo co to oznacza To były wspaniałe lata bez syfów na twarzy, znalazłem małżonkę, pojawiły się dzieci, nie musiałem chować ryła przy niektórych porach roku i teraz jak trafię do dermatologa to będę szukał takiego, który z miejsca przepisze Izotek. Nawet jeśli pisane jest mojej cerze leczyć ją tym co 6-7 lat to opłaca się mieć spokój z trądzikiem przez te kilka lat.
    Pisałem ten komentarz na innej stronie więc jeszcze dodam coś – depresję powoduje trądzik a nie lekarstwo, a Izotek działa tak – przez pierwsze miesiące organizm wyrzuca wszelkie nieczystości, trądzik jest mocniejszy, łuszczy się skóra, czerwone place, wychodzą wągry etc., więc to chyba to wpływa na gorsze samopoczucie. Zresztą ludzie którym Izotek jak i Nonacne nie pomogły stosowali ten lek jak widać za krótko – w przypadku pierwszego wymagany rok czasu w przypadku drugiego 6 miesięcy. Mimo, iż zdaniem lekarza początkowo nie łapałem się na Izotek to jednak przyjmowałem dwie tabletki dziennie przez 12 miesięcy. I pomogło. Na 7 lat ale pomogło. Nie widzę sensu wydawać tyle kasy na te lekarstwa a później pisać na forach że “przyjmuję 3 tydzień, mnie pomaga, więc odstawiam”….

  13. Ja z kolei brałam izotek przez 6 miesięcy, bardzo duże dawki, pierwsze 2 miesiące było pogorszenie, ale o tym zostałam uprzedzona przez dermatologa, po czym trądzik stopniowo znikał z mojej twarzy. Po kuracji nie miałam juz więcej problemu z trądzikiem, skóra była prawie ze gładka, poza paroma bliznami z którymi radziłam sobie inaczej. Potem zaczęłam brać antykoncepcję, tak minęło ok 7 lat od kuracji izotekiem, ostatnio miałam wypadek, musiałam przestać brać hormony i trądzik wraca niestety, ale dbam o higienę, chodzę od czasu do czasu na solarium i basen i twarz się nie pogarsza. A zmiany nastroju przy kuracji izotekiem nie uważam z zmiany nim spowodowane ponieważ brałam go w momencie dorastania kiedy każdy z nas ma burze hormonów. Śluzówki były suche, smarowałam usta męskimi pomadkami i było stabilnie. A wzrok nie mógł się pogarszać bo wit A wpływa pozytywnie na wzrok 🙂 wiec dbałość o suche śluzówki, brak użalania się nad sobą i skutki uboczne nie są już tak dokuczliwe jeśli chodzi o większy problem jakim jest trądzik.

  14. Ja również dołączam do grona osób, które stosowały Izotek. Jak dla mnie ilość efektów ubocznych wynikających z stosowania tego leku była nie do przejścia… Postanowiłam “leczyć się” naturalnie. Kupiłam więc Nonacne. Po kilku dniach stosowania tych naturalnych tabletek miałam o wiele lepsze efekty niż po Izoteku, a do tego zero efektów ubocznych. 🙂 Nie wiem czemu nie ufamy sile natury, tylko za wszelką cenę chcemy faszerować się chemią. Koncerny farmaceutyczne zarabiają na nas, bo produkują leki, które mają leczyć, leczyć… i leczyć, ale nie wyleczyć! Ja na szczęście pozbyłam się trądziku z Nonacne, więc polecam każdemu, kto tak jak ja, z powodu pryszczy, miał niską samoocenę. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.