Zorac – opinie, efekty, działanie. Czy ta maść na receptę działa? Moja opinia

Moi drodzy czytelnicy! Dzisiaj przychodzę do Was z postem, w którym pojawi się recenzja maści na trądzik. Tym razem, aby uporać się z moim coraz gorszym problemem wybrałem się do dermatologa. Miła pani doktor dokładnie zbadała moją cerę i po konsultacji stwierdziła, że przepisze mi Zorac. Czy jednak ta maść, dostępna wyłącznie na receptę, sprawdziła się w moim przypadku? Zapraszam do lektury!

Zorac – o leku

Zorac, czyli inaczej tazatorenum, to maść na trądzik. W jej skład wchodzi substancja chemiczna o nazwie tazaroten. Ten żel hamuje proces rogowacenia się naskórka. Dzięki temu nasze rozszerzone pory nie zapychają się i nie powstają zmiany trądzikowe. Skutkiem ubocznym maści może być nadmierne przesuszenie, świąd czy pieczenie. Jeśli więc ktoś z Was podczas testowania leku zauważy takie objawy, to należy niezwłocznie przerwać leczenie. Pani dermatolog, która przepisała mi maść kazała smarować nią zmienione chorobowo miejsca wyłącznie na noc. Lek może wchodzić w reakcję z promieniowaniem słonecznym więc nie zaleca się jego stosowania podczas szczególnie upalnych i letnich miesięcy. Jeśli chodzi o cenę maści, to jej koszt mieści się w granicach 75 zł. Nie jest to jak na maść zbyt niska kwota jednak myślę, że warto spróbować. Dla mnie nie ważne już są fundusze tylko to, aby uporać się z moim problemem, czyli w końcu znaleźć skuteczny dla mnie lek. Przechodzę więc do mojej recenzji i testu maści. Widzimy się za dwa tygodnie.

Po dwóch tygodniach testowania żelu Zorac

Po tak stosunkowo krótkim czasie stosowania maści mogę zauważyć jedno: ta niestety póki co nie dała żadnych efektów. Jedyną zmianą jaką zdążyłem zauważyć jest to, że mój trądzik szybciej się zasusza. Żel jednak nie wpływa na duże i podskórne krosty. Przynajmniej nie zmniejszył częstotliwości ich pojawiania się. Testuję jednak dalej.

Po miesiącu stosowania maści Zorac

Po takim czasie stosowania żelu mogę go polecić jedynie osobom, które borykają się z łagodną odmianą trądziku. Jeśli więc Twoim problemem są głównie małe, ropne zmiany, to z pewnością lek sprawdzi się dla Ciebie idealnie. U mnie jednak, kiedy liczyłem na zmniejszenie tych dużych podskórnych zmian, lek nie zadziałał w ogóle. Może skóra zaczęła wydzielać mniejszą ilość sebum, to jednak nie zmieniło jej stanu. Mój trądzik tak jak był jest nadal.

Skoro kolejna maść była dla mnie zbyt słaba i musiała wylądować w koszu, to postanowiłem przetestować coś innego. Tym razem postanowiłem zainwestować w tabletki na trądzik. Mój wybór padł więc na suplement diety Nonacne.

Nonacne – o leku

Nonacne

Nonacne to suplement diety w postaci tabletek dostępny bez recepty. Lek ma pomóc na każdy rodzaj trądziku. Jego skład jest niezwykle naturalny, a producenci stawiają na siłę tego naturalnego żywiołu. Składnikami leku są: czerwona koniczyna, sarsaparilla, liść pokrzywy, wyciąg z pestek winogron, witamina C i cynk. Nonacne przede wszystkim ogranicza wydzielanie sebum. Po drugie, ma likwidować trądzik, a także blizny, które po nim zostały. Z racji tego, że producent proponuje nam formułę tabletek, to Nonacne dociera do źródła problemu. Nie likwidujemy więc przyczyny tylko sam problem, z którym nie możemy sobie poradzić. Na stronie producenta znajdziemy bardzo dużo pozytywnych opinii o leku, a także zdjęć, które przedstawiają cerę przed i po kuracji tabletkami Nonacne. Efekty są naprawdę zadowalające. Zobaczymy jednak czy także u mnie tabletki się sprawdzą. Jeśli chodzi o opakowanie to jedna sztuka Nonacne zawiera 60 tabletek. Taka pojemność starcza nam na miesiąc kuracji co oznacza, że należy przyjmować 2 tabletki dziennie. Koszt miesięcznej kuracji tym specyfikiem, to wydatek w granicach 150 zł. Przejdźmy zatem do testu tabletek. Życzcie mi powodzenia.

Po trzech tygodniach kuracji Nonacne

Nonacne testuję już dość długo bo prawie miesiąc. Warto jednak było poczekać na efekty kuracji bo te są naprawdę rewelacyjne. Nonacne świetnie poradziło sobie z moim trądzikiem. Znikają drobne, ropne zmiany, a także duże podskórne gule, z którymi nie mógł sobie poradzić żaden inny lek. Dodatkowo cera jest świeża, a nie wiecznie przetłuszczona tak jak wcześniej. Jeśli chodzi o blizny to te nadal są jeszcze widoczne ale liczę, że po wybraniu kolejnego opakowania Nonacne sobie z nimi poradzi.

Jeśli więc Ty także borykasz się z trądzikiem, to nie czekaj i postaw na sprawdzone rozwiązanie jakim jest Nonacne. Lek z pewnością pomoże także i Tobie. Oczywiście tabletki zamówisz na oficjalnej stronie producenta: nonacne.pl. Po przetestowaniu tego specyfiku koniecznie daj znać jak tabletki sprawdziły się u Ciebie. Jestem ogromnie ciekaw Waszych historii. Tymczasem ja lecę zamawiać kolejne opakowanie. Do spisania!