Acnezine – moje opinie o suplemencie

Witam ponownie wszystkich moich czytelników i czytelniczki! Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym ratunkiem dla mojej cery trądzikowej. Jakiś czas temu przeglądając Internet natrafiłem właśnie na Acnezine, czyli tabletki oraz krem dla cery trądzikowej. Jako, że chcę w końcu pozbyć się problemu to nie trzeba mnie długo namawiać na zakup nowego specyfiku. I w ten oto sposób do mojej szafki w łazience trafiły nowe tabletki z serii „Wyleczymy Twój trądzik”. Jednak czy tak będzie tym razem?

Acnezine – o suplemencie

W dzisiejszym wpisie zajmę się recenzją wyłącznie tabletek na trądzik tej marki. Acnezine to według producenta lek, który ma skutecznie usuwać trądzik i zapobiegać jego nawrotom. Preparat jest przeznaczony dla osób, które borykają się z każdym rodzajem trądziku. Mogą więc stosować go nie tylko ludzie młodzi czy nastolatkowie, ale także dorośli. W Internecie jest pełno informacji o tym, że lek ten jest niezwykle bezpieczny i naturalny. Przyjrzyjmy się więc bliżej jego składowi. Kapsułki Acnezine zawierają m.in. witaminę E, która ma przyspieszać gojenie się nowo powstałych ran. Kolejnym składnikiem jest z kolei witamina C, hydrolizat kolagenu, kwas liponowy, kwas hialuronowy, wyciąg z aloesu zwyczajnego oraz ubichinion i bioperina. Szczególnie pewnie dwa ostatnie składniki są dla Was czarną magią. Pierwszy z nich jest organicznym związkiem chemicznym, który wykazuje właściwości antyoksydacyjne. Z kolei bioperina ma zwiększać siłę przyswajania wszelkich suplementów diety. Te składniki mają sprawić, że już po KILKU dniach kuracji zaczną znikać pryszcze, zaskórniki, wągry czy zaczerwienienia. Hmm niezła obietnica, zobaczymy jednak jakie będą efekty. Aby wyleczyć swój trądzik producent radzi przyjmować jedną kapsułkę dziennie. Oznacza to, że jedno opakowanie suplementu starczy Wam na 30 dni. No to teraz przechodzimy do testowania.


Po tygodniu stosowania

Producent obiecał mi pierwsze efekty już w pierwszych dniach kuracji, a mimo że ja stosuję już lek przez tydzień, to na razie nie widzę żadnych zmian. Co więcej, mam wrażenie jakby mój trądzik się zaostrzył.

Po dwóch tygodniach

Drobne zaskórniki i krosty zaczęły znikać jednak muszę zauważyć, że po przyjmowaniu tego leku zaczęły mi wyskakiwać na twarzy duże, podskórne zmiany, czyli tzw. grudki. Mam nadzieję, że to tylko chwilowe.

Po skończeniu opakowania

Duże, podskórne guzy nadal towarzyszą mojej cerze, a co gorsza pojawia się ich coraz więcej. Mimo, że cera się nie świeci i mam mało ropnych zmian, to jednak nie jestem w stanie zaakceptować tych podskórnych gejzerów. Dlatego muszę stwierdzić, że niestety Acnezine to lek zdecydowanie nie dla mnie.

Deska ratunkowa Nonacne

Na stronie Acnezine znalazłem informację dotyczącą nowego suplementu diety na trądzik, czyli Nonacne. Co przekonało mnie do leku? Przede wszystkim bardzo pozytywne opinie w sieci oraz zdjęcia osób przed i po kuracji suplementem. Po drugie, cena, która jest dużo niższa od Acnezine. Po trzecie, naturalny skład. Nonacne to lek, który ma zadziałać na nasz trądzik od wewnątrz. Dzięki niemu wszelkie zaczerwienienia, wągry, pryszcze oraz podskórne grudki znikają. Zobaczymy więc jak rozprawi się z moimi problemami. Do tych naturalnych składników o jakich pisałem zaliczyć można: czerwoną koniczynę, wyciąg z pestek winogron, liść pokrzywy, witaminę C oraz popularny cynk.



Po testowaniu Nonacne

Ten lek to zdecydowany strzał w dziesiątkę. Wszystkie podskórne grudki, które zostawił Acnezine lek pokonał perfekcyjnie. Te po prostu zaczęły po ok. 2 tygodniach samoistnie znikać. Dodatkowo zauważyłem, że wszystkie zaczerwienienia, wągry i zaskórniki zmalały. Najważniejsze jednak w tym suplemencie jest dla mnie to, że zmiany nie zaczęły nawracać. Lek działa tak jak obiecuje producent, czyli trafia w źródło problemu rozprawiając się z nim zawodowo. Z czystym sumieniem mogę więc polecić Nonacne wszystkim, którzy borykają się z problemem cery trądzikowej. Póki co jest to w mojej łazienkowej szafce najlepszy suplement na trądzik.

Zapraszam Was do zakupu tego suplementu diety. Na stronie producenta znajdziecie wszystkie niezbędne informacje o przesyłce i stosowaniu produktu. Gorąco zachęcam Was do jego przetestowania. Oczywiście koniecznie dajcie znać jak Wasza cera ma się po kuracji lekiem.